|
Wtorek, 25 Sierpień 2009 06:51 |
|
W ubiegłym tygodniu Energa podpisała z Krajowym Zarządem Gospodarki Wodnej list intencyjny w sprawie budowy nowego stopnia wodnego na Wiśle. Inwestor będzie musiał spełnić przepisy o ochronie środowiska na obszarach Natura 2000, jednak zdaniem ekologów jest to niemożliwe - napisał dodatek Gazety Wyborczej w Toruniu.
- Ani w Nieszawie, ani w Ciechocinku nie da się wybudować stopnia wodnego bez poważnego, niemożliwego do kompensacji naruszenia obszarów Natura 2000. Decyzję o postawieniu tam zapory można z łatwością zaskarżyć do instytucji europejskich - uważa dr Przemysław Nawrocki, który z ramienia organizacji WWF Polska koordynuje projekt "Rzeki dla Życia".
Na ataki ekologów Ministerstwo Środowiska odpowiedziało oświadczeniem. "Podpisanie listu intencyjnego (...) jest zobowiązaniem do przekazywania informacji nt. poszczególnych etapów procesu inwestycyjnego, między innymi wykonania raportu oceny oddziaływania na środowisko." - czytamy.
Gazeta Wyborcza przypomina, że Ministerstwo Środowiska już rok temu szukało w tej sprawie kompromisu. W czerwcu ub.r. otrzymało od spółki Hydroprojekt opis pięciu wariantów rozwiązania problemu: rozbiórki tamy, utrzymania status quo, budowy zapory w Nieszawie lub w Ciechocinku oraz wybudowania stałego progu piętrzącego poniżej stopnia wodnego we Włocławku. Rok temu minister środowiska Maciej Nowicki i prezes KZGW Andrzej Sadurski poinformowali, że względy techniczne i ekonomiczne przemawiają za trzema wariantami: budową tamy w Nieszawie, budową tamy w Ciechocinku i budową progu piętrzącego.
Po analizie dokumentacji Hydroprojektu Krajowa Komisja ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko uznała, że budowa zapory w Nieszawie lub Ciechocinku doprowadziłaby do zalania obszarów Natura 2000 - odpowiednio 592 i 736 hektarów. Komisja pozytywnie odniosła się za to do budowy progu wraz z modernizacją włocławskiego stopnia wodnego.
Mimo niekorzystnej opinii komisji doradczej Energa w styczniu zgłosiła chęć budowy tamy, a resort środowiska w marcu wyraził wstępną zgodę. Raport środowiskowy Energa ma przygotować do 2010 r. Gazeta Wyborcza |